Szukamy fotografii i dokumentów o pałacu w Działyniu oraz o baronie Heinrichu von Sprenger

Pałac w Działyniu w gminie Kłecko i jego przedwojenny właściciel baron Heinrich Wilhelm von Sprenger to jedna z najwiekszych zagadek wielkopolskiej arystokracji z końca XIX i pierwszych czterech dekad XX wieku. Baron von Springer - propolski właściciel ziemski - to jednocześnie zapomniana osobowość. Podobnie jak niewiele wiadomo na temat pałacu w działaniu zbudowanego około 1910 roku. Ale historia tego pałacu, ich właścicieli i wydarzeń z nimi związanych jest niezwykła, dlatego poszukujemy wszelkich materiałów związanych z pałacem w Działyniu. Pozyskane materiały zostaną wykorzystane w książce poświęconej temu majątkowi.


Pałac w Działyniu został zbudowany około 1910 roku i stoi do dzisiaj, wprawdzie mocno przebudowany. Otaczał go, piękny blisko 15 ha park. Do połowy XIX wieku właścicielami majątku byli Polacy. W rękach niemieckiej rodziny von Sprenger Działyń znalazł się w połowie XIX wieku. Wówczas kupił go baron Carl Otto Max Heinrich von Sprenger.  W 1896 roku majątek liczył 1122 ha, z czego 713 ha stanowiły grunty orne, 152 ha – łąki i pastwiska, 174 ha – lasy i 57 ha wody. Na przełomie XIX i XX wieku – na skutek sprzedaży ziemi w okolicach Mielna rodzinie Wendorffów, majątek nieco się zmniejszył. Ale tylko na kilka lat. 

 

W 1907 roku właścicielem Działynia został syn Carla Ottona – Heinrich Wilhelm (ur. 31 maja 1872 roku). Pod jego rządami majątek ponownie zaczął się rozrastać, do tego stopnia, że pod koniec lat 30. XX wieku liczył ponad 2.436 ha i był jednym z największych majątków ziemskich w powiecie gnieźnieńskim. W okresie międzywojennym w Działyniu działała także gorzelnia i młyn, prowadzona była gospodarka rybna, funkcjonowała kolej konna i pługi parowe. W majątku hodowano bydło rasy nizinnej czarno-białej (187 sztuk) pochodzące od fryzyjskiego bydła z rejonów Holandii i Niemiec oraz hodowano konie czystej krwi arabskiej - jedna z najwiekszych takich hodowli w Wielkopolsce.

 

Wówczas też w Działyniu była winnica i produkowano wino o nawie nazwę „Chateau de Dzialyn”.

 

Należy podkreślić, że Heinrich Wilhelm von Sprenger był Niemcem z języka, ale Polakiem z przekonania. Zlecenia do swojej służby folwarcznej pisał po niemiecku i kazał je dla niej tłumaczyć rejentalnie na język polski. Baron von Sprenger był dobrze znany z czasów pruskich, kiedy nie zgodził się na zniemczenie nazwy Działyń i kiedy długo prowadził proces z władzami pruskimi o pomalowanie w.c., do którego postawienia go landrat zmusił, na pruskie kolory narodowe. Trzeba dodać, że von Sprenger był odznaczony przez polskie władze orderem Polonia Restituta.

1 stycznia 1939 roku baron von Springer sprzedał swój majątek Zygmuntowi Pągowskiemu, którego ojciec, Stanisław Pągowski, był właścicielem majątku Łubowice. 2 stycznia 1939 roku baron umiera w wieku 67 lat.

 

W posiadaniu rodziny Pągowskich majątek był tylko do września 1939 rokiem gdy przejęli go Niemcy. Po II wojnie światowej przejął go Skarb Państwa.

 

Szukamy fotografii, dokumentów i wspomnień

Chcąc ocalić od zapomnienia niezwykłe dzieje pałacu w Działyniu i jego mieszkańców, jak również historie samej wsi, zwracam się z apelem do wszystkich osób, które posiadają informacje ale przede wszystkim fotografie, wspomnienia i dokumenty na temat pałacu w Działyniu, jak i wydarzeń, które tam się rozgrywały. Interesuje nas wiek XVIII, XIX i początek XX, szczególnie okres od 1907 roku, gdy dobrą te przejął baron Heinrich Wilhelm von Sprenger, dwudziestolecie międzywojenne i II wojna światowa.

 

Przede wszystkim szukamy fotografii i dokumentów (listów, pamiętników) z okresu międzywojennego, gdy Działyń należał do rodu barona von Sprenger, a wiemy, że takowe się zachowały. Chcemy je zeskanować i ocalić dla potomnych.

 

Apelujemy także do osób, które posiadają pamiątki z pałacu, by pozwoliły nam je sfotografować (gwarantujemy anonimowość). Wiemy, że w pałacu znajdowały się m.in. zabytkowe meble, cenne dzieła sztuki czy biblioteka.

 

Dzisiaj część z wyposażenia znajduje się w prywatnych rękach mieszkańców naszego regionu, stąd nasz apel o możliwość sfotografowanie tych przedmiotów, byśmy mogli ocalić od zapomnienia piękne wnętrza pałacu w Działyniu. Zapewniamy anonimowość!

 

Wszystkie zdjęcia, dokumenty i inne materiały zostaną sfotografowane i zeskanowe, a następnie zwrócone właścicielom.

 

Materiały zostaną wykorzystane w przygotowywanej publikacji książkowej na temat pałacu w Działyniu, jego historii, skarbów i tajemnic.

 

Ocalmy dla przyszłych pokoleń najpiękniejsze historie związane z pałacami i dworami na Pojezierzu Gnieźnieńskim.

 

Kontakt:

e-mail: karol@soberski.pl, biuro@instytut-literacki.pl

lub tel. 515-980-504

 

15 czerwca 2026

Czytaj więcej

arrow left
arrow right

Zapisz się do newslettera!

Zapisz się na newsletter i otrzymuj bieżące informacje o działalności Instytutu Literackiego.

ZAPISZ SIĘ
ZAPISZ SIĘ
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.